Fotografia sensualna wciąż owiana jest wieloma szkodliwymi mitami, w kierunku kobiet, które taką sesję robią jak i w kierunku fotografów (mężczyzn). Najczęstszy z nich? Że taka sesja to wyraz próżności, szukanie taniego zachwytu w sieci czy próba udowodnienia czegokolwiek światu. Niektórzy przypisują kobietom stającym przed obiektywem w samej bieliźnie łatkę „łatwych” lub spragnionych uwagi. A mężczyzną, Fotografom szukanie przygody pod pretekstem robienia zdjęć.
Jako fotograf, który od lat pracuje z kobietami w studio, muszę to powiedzieć głośno i wyraźnie:
TO NIEPRAWDA!
Przez drzwi mojego studia nie wchodzą kobiety, które chcą cokolwiek komuś udowadniać. Wchodzą kobiety, które bardzo często robią coś takiego po raz pierwszy w życiu, chcą zrobić coś dla siebie. Podobnie jak pisałem we wpisie o przełamywaniu schematów i wychodzeniu ze strefy komfortu, przełamanie własnego strachu to pierwszy krok do odkrycia czegoś wyjątkowego w sobie.
Dlaczego kobiety naprawdę decydują się na sesję sensualną?
Gdy gasną reflektory, a w studio zostaje tylko spokojne, miękkie światło i rozmowa przy kawie, szybko okazuje się, że powód przyjścia przed obiektyw jest zupełnie inny, niż mogłoby się wydawać z zewnątrz.
1. Odkrycie i akceptacja siebie na nowo
Kobiety nie przychodzą na sesję, bo czują się idealne. Przychodzą właśnie po to, by w bezpiecznych warunkach zobaczyć, że ich ciało – ze wszystkimi swoimi historiami, zmianami czy śladami upływającego czasu – jest piękne i wartościowe. Fotografia sensualna to dla wielu z nich potężny krok w stronę samoakceptacji. Poznania, odkrycia siebie na nowo.
2. Zamknięcie trudnego rozdziału lub celebracja ważnego momentu
Bardzo często za decyzją o takiej sesji stoi konkretny moment w życiu: powrót do siebie po trudnym rozstaniu, uświadomienie sobie własnej siły po ważnym osiągnięciu zawodowym, zmiana kodu z przodu czy po prostu chęć zrobienia czegoś wyłącznie dla siebie – po latach stawiania potrzeb innych na pierwszym miejscu.
3. Odzyskanie pewności siebie w bezpiecznej przestrzeni
Stanięcie przed obiektywem w samej bieliźnie wymaga ogromnej odwagi i zaufania. W mojej pracy nie chodzi o wyzywające pozowanie czy wulgarność. Nie lubię tego i za każdym razem mówię, że takich zdjęć nie robię. Powtarzam, że w fotografii kobiecej najważniejsze jest światło i cień. Lubię malować światłem to, co w danej osobie najpiękniejsze, a zakrywać cieniem to, co powinno pozostać tajemnicą. W przeciwieństwie do sztucznych kreacji z sieci (o czym pisałem w artykule dlaczego autentyczny wizerunek wygrywa z AI), w studio budujemy wspólnie prawdę za pomocą światła i autentycznej Ciebie..
Co dzieje się po drugiej stronie obiektywu?
Najpiękniejszym momentem mojej pracy nie jest samo kliknięcie migawki. To chwila, w której klientka po raz pierwszy ogląda gotowe kadry i mówi z niedowierzaniem: „Nie wiedziałam, że mogę tak wyglądać. WOW. To naprawdę ja?”.
To nie jest zachwyt nad samą bielizną czy makijażem, ani wszystkimi innymi dodatkami. To uświadomienie sobie własnej charyzmy, piękna i elegancji, które były w niej od zawsze, ale wymagały odpowiedniego oprawienia i bezpiecznej przestrzeni, by móc wybrzmieć.
Podsumowanie: To nie jest post na Instagrama, to relacja z samą sobą
Prawdziwa fotografia sensualna nie ma nic wspólnego z wulgarnością czy próżnością. To głębokie, dojrzałe i bezstresowe doświadczenie, które pozwala spojrzeć na siebie oczami pełnymi akceptacji i zachwytu.
Jeśli od dawna myślisz o takiej sesji, ale powstrzymywał Cię lęk przed oceną lub zastanawianie się „co ludzie powiedzą” – wiedz, że w moim studio znajdziesz przestrzeń pełną szacunku, spokoju i pełnego bezpieczeństwa. A ludzie będą zawse gadać, zawsze o coś zazdrośni, że to nie tak, Ona jest taka i owaka. Zawsze. Tacy jesteśmy. Jesteśmy tylko i aż ludźmi Przeczytaj mój poradnik jak krok po kroku przygotować się do sesji, aby przekonać się, jak dbam o Twój komfort od pierwszych minut.
Na koniec jest jedna zasada, której bezwzględnie nie łamię. Bo zaufanie i Twoje komfortowe poczucie bezpieczeństwa to dla mnie absolutny fundament:
„Fotograf pstryka, nie tyka” 🙂 …i to chyba jasne.
P.S Ale to jest moje spojrzenie na fotografię kobiecą, sensualną i intymną. Nie musisz się z nim zgadzać, ale uszanuj to, że kobiety, które do mnie przychodzą, nigdy nie robią tego z próżności ani z innych błahych powodów.
Sprawdź, jak wygląda moja oferta sesji kobiecych lub po prostu napisz do mnie i porozmawiajmy przy kawie. Zapraszam przed obiektyw!